Sally Brown – tekst

Sally Brown
* sł. i muz. Ewa Frieman

Kiedy statek ma po rejsie wejść do portu
i wiadomo, że płyniecie lada dzień,
wszystko was zachwyca, wszystko cieszy,
tyko jedno z powiek spędza sen.

To Sally Brown, raz blondyna, raz mulatka,
to Sally Brown swój złocisty czesze lok,
by na jej piersiach, udach i pośladkach
niejeden z was choć raz zawiesił wzrok.

To Sally Brown – heroina kubryku,
to Sally Brown, każdy z was by chętnie legł,
każdy, z wyjątkiem Mechaników,
bo Mechanicy Szanty tylko Meg.

Polowałam kiedyś ostro na bosmana
(choć chłopisko tępy był jak but),
tyle razy wlec go chciałam do ołtarza,
ale zawsze ktoś mi szyki psuł.

To Sally Brown…

Jedno tylko sytuacji rozwiązanie,
by w spokoju dożyć końca swoich dni:
zawziąć się i w życie wprowadzić
tę myśl, co jak obsesja we łbie tkwi.

Być Sally Brown…
… każdy, z wyjątkiem Mechaników,
oni niech dalej do spółki męczą Meg.

Być Sally Brown… bo Mechanicy Szanty tylko Meg.