Skład zespołu

Agata Boratczuk – wokal, gitara, whistle

Wokalistka z niewielkim wykształceniem muzycznym. Samouk gitarowy i whistlowy. Rozpoczęła śpiewanie od poezji śpiewanej i piosenki turystycznej, a dopiero później została namówiona na pieśni żeglarskie. Pisze, komponuje i aranżuje. Autorka znacznej większości wykonywanych przez zespół utworów. Zawodowo jest nauczycielem (z genów i wyuczenia). Prywatnie szczęśliwa mężatka i mama Ninki oraz namiętna zbieraczka czarownic w każdej postaci. Gdy czas pozwoli, wraz z mężem i córeczką podróżuje lub żegluje na własnej, małej żaglówce.

 

Beata Greb-Markiewicz – skrzypce

Przygodę ze skrzypcami rozpoczęła w przedszkolu i kontynuowała przez Szkołę Muzyczną I i II stopnia, pomimo chwilowych zwątpień i konkurencji fortepianu, tańca towarzyskiego, jazdy konnej
i innych (na które ciągle ma nadzieję że kiedyś znajdzie czas). Z szantami po raz pierwszy spotkała się grając w zespole Chór Wujów, do którego trafiła przez żeglarstwo. Zawodowo biotechnolog
i ścisła głowa. Pomiędzy kolejnymi eksperymentami znajduje jednak czas na babską szantę i folk irlandzki, bo to lubi. Największą radość sprawia jej po prostu granie z innymi i dodawanie do muzyki czegoś od siebie.

Tomasz Dura – gitara

Od zawsze zakochany w muzyce. Z gitarą (i to w lewej ręce!) najprawdopodobniej już się urodził. Obcuje z różnymi gatunkami muzyki. Nie boi się wyzwań, a ponieważ lubi machać wiosłem, postanowił spróbować swoich sił w szantach. Z wykształcenia informatyk. Złota rączka i specjalista do spraw elektroniki. Lubi podróżować po festiwalach muzycznych – szczególnie wśród dźwięków bluesa czuje się jak ryba w wodzie.

Piotr Onyszczuk – gitara basowa

Z muzyką związany od zawsze, pasję do piosenek żeglarskich wyniósł jeszcze z czasów harcerstwa. Na dużej scenie grywa od przeszło 20 lat. Autor tekstów i muzyki, basista. Czasem zdarza mu się zmienić bas na gitarę (nawet mu to wychodzi), a czasem dorwie się nawet do skrzypiec (to wcale mu nie wychodzi). Prywatnie ojciec jednej, fantastycznej córki i właściciel własnej firmy zajmującej się systemami bezpieczeństwa. Zapalony żeglarz śródlądowy.


MANAGER ZESPOŁU

Andrzej Boratczuk

Osobnik nie związany z muzyką, za to z managerowaniem – owszem, jak najbardziej. Na co dzień – radosny emeryt wojskowy, mąż i ojciec dzieciom oraz… dziadek wnukom! Życie zmusiło go do zajęcia się babskim zespołem szantowym (a właściwie to żona, nie życie). Musi to teraz pogodzić
z prowadzeniem firmy i innymi zajęciami. Człowiek potrafiący tysiąc różnych (nawet czasem przedziwnych) rzeczy. Prywatnie uwielbia eksperymenty kulinarne (gotować i jeść). Ma wiele zainteresowań – od muzyki przez sport, po zbieractwo. Miłośnik żeglowania.